środa, 8 października 2014

Próżna pustka i Ból..

Wspominając dawne czasy pełne wewnętrznego przepychu.  Po prostu kamienieję i nikt tego nie zmieni, chyba. Cierpię w samotności mojego wnętrza. I nawet już pisanie wydaje mi się głupie. Czyżby wrócić do anonimowości w sieci. Poddać się ? zapomnieć o sobie ?  Nie wiem. Czas pokaże.. Na razie jednak trwam w tym co pozostało. Czyli próbuję wypełniać pustkę swego wnętrza. Które już dawno umarło, na oczach zdruzgotanej tym następstwem matki. Nic już nie jest takie jak dawniej. A rozkopujące te rany wspomnienia powoli się zacierają i odchodzą w niebyt. Powoli już zatracam siebie. Cóż mi pozostanie ? Chyba tylko strach przed tą powiększającą się pustką.. Na razie nic mój przyjacielu, na razie nic nie potrafię dla ciebie. Jestem rozbitkiem swej duszy zmierzającej chyba do ekstremalnego doświadczenia pustki. Chodź Czart go wie o co "kaman" w tym życiu.. Na razie jednak obserwuje swój upadek w nieznane dla mnie rejony istnienia. Chodź nadejdzie kiedyś chwila, Chwila która trwa wiecznie i nie umiera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz