Mam w sobie wewnętrzny ogień. Który jest podsycany bólem jaki doznałem i doznaję. Na początku powstała iskra nienawiści która ten ogień, ciągle podsycany rozpaliła.
Mam dzięki temu wewnętrzną moc która jest tym ogniem. Śmieję się ludziom w twarz. Mój ogień wietrznie płonie. I szare życie mą moc tylko wzmacnia. Jak pojawiają się nowe sytuacje to pozostaję pusty, otwarty na nienawiść, którą ludzie mi wyślą. I tylko ludzie dziwią się skąd u niego taki wewnętrzny ruch który jest tym ogniem nienawiści i bólu.
Czerpię z tego niesamowitą radość, przyjemność i poczucie sensu.
Gdyż mrok, zło i czarna energia, dla większości nie znośna, stała się dla mnie słodka jak miód.
Zbieram i potęguję ją w sobie codziennie, pracowicie i pełny obowiązku niczym pszczoła.
Pustka i Smutek zaprzecza mojej powszechności
Życie jest jak przejażdżka na karuzeli. Chodź czas da nam znać, że jest jak chujowa komedia w ruskim cyrku..
środa, 1 czerwca 2016
czwartek, 24 września 2015
WEDŁUG : JAK?
Jestem nikim, to tak według was. Według mnie pozostanę na chwilę cierpieniem. Nie mam na siebie pomysłu i tylko trzask drewn wrzucanych do kominka pustki. Palę swoją pustką w tym kominku i cieszę się ogniem swego cierpienia. Jestem więc nikim, niczym czarny blask wypełniający czarną dziurę. Mam wyjebane bardzo mocno w siebie.. Kurwa nienawiść jest mym powietrzem wypełniającym mą duchową powłokę duchowej pustki,, i nic,,, i nic KURWA nie zastąpi tego piękna!..
niedziela, 13 września 2015
poniedziałek, 13 lipca 2015
Tak więc pustka!!
Jestem pustką swego powszechnego dnia.. A stałem się nią (pustką) na drodze ewolucji po tym świecie. Nie potrafię już.. Straciłem cały wewnętrzny ogląd na rzecz pustki. Ale wbrew pozorom jestem z tym pogodzony i szukam instynktownie czegoś więcej. Czegoś co chodź na chwile wypełni tą powstałą przez psychotropy pustkę..
czwartek, 21 maja 2015
Z pozycji Pana
Patrzę na świat z pozycji Pana daleko na wysokim pułapie jaki dają mi psychotropy. Dają mi go ponieważ jestem daleko w górze poza tym całym przedstawieniem jakim jest życie. Jestem więc wielki. Chodź zdaję sobie sprawę że ci co czują się wielkimi jednostkami są mali. ponieważ wywyższają się nad innymi , którzy są bogiem. nie chcę tu pisać i prawić morałów odnośnie boga. Ale taki jest mimo mych protestów świat. I cóż tu dalej począć ? Może odpowiem literacko wierszem: " gdy dla innych jesteś nikim, masz okazję do napełnienia się gniewem jak dzbanek niosący życiodajną wodę przez erę pustyń powstałych przez szczęśliwego ducha"
środa, 25 marca 2015
Na dnie..
Znajduję się teraz na dnie swojego mniemania o sobie. I jest mi z tym dobrze. Kurwa urywam kawałki siebie za pomocą psychotropów i rzucam w próżnię. Kurwa taki już ze mnie skurwysyn jebany.
pustka króluje w mej głowie, dlatego nie wiem co napisać. Napiszę tylko tyle: byście się kurwili i pierdolili. Nienawidzę tej generacji ludzi którzy oparci są na modzie sukcesu pomieszanym z łajdaczeniem się. Chodź ja nie jestem lepszy, a nawet dużo gorszy niż każdemu z was mogło się to przyśnić. Dlatego pierdolę siebie by we własnym mniemaniu upaść jeszcze niżej niż jestem.
pustka króluje w mej głowie, dlatego nie wiem co napisać. Napiszę tylko tyle: byście się kurwili i pierdolili. Nienawidzę tej generacji ludzi którzy oparci są na modzie sukcesu pomieszanym z łajdaczeniem się. Chodź ja nie jestem lepszy, a nawet dużo gorszy niż każdemu z was mogło się to przyśnić. Dlatego pierdolę siebie by we własnym mniemaniu upaść jeszcze niżej niż jestem.
piątek, 13 lutego 2015
Niewiedza jest słodka..
Nie wiem już co z sobą robić. Na razie żyję z dnia na dzień a życie mi mija zapisując kiedyś koszmar który mnie spotka gdy zostanę sam.. Nie wiedza odnośnie mej przyszłości jet słodka, niosąca jednocześnie ziarno strachu o swoją przyszłość. Jednak tak naprawdę nic nie muszę. Jestem wojownikiem na skrzydłach własnego szaleństwa..
Subskrybuj:
Posty (Atom)