Jestem pustką swego powszechnego dnia.. A stałem się nią (pustką) na drodze ewolucji po tym świecie. Nie potrafię już.. Straciłem cały wewnętrzny ogląd na rzecz pustki. Ale wbrew pozorom jestem z tym pogodzony i szukam instynktownie czegoś więcej. Czegoś co chodź na chwile wypełni tą powstałą przez psychotropy pustkę..