Życie jest jak przejażdżka na karuzeli. Chodź czas da nam znać, że jest jak chujowa komedia w ruskim cyrku..
wtorek, 27 sierpnia 2013
piekło własnej ułudy
nastały we mnie, w mym odmóżdżonym umyśle lata bez światła. Pogrążony w sobie niczym pigmej kontempluję w sobie ostatnie resztki światła. A to trzymanie się na wzór tonącego brzytwy, to trzymanie się resztek światła jest ostatnim sensem mego życia. Tak więc stoczyłem się gdy zostałem sam na sam z moją duszą. A o upadek ten mi przecież chodziło. Lecz może nie tak to miało wszystko wyglądać... piekło własnej ułudy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz