piątek, 21 grudnia 2012

Poroniona Idylla

Już nic nie czuję, nic wewnątrz mym się nie przejawia. Zawężony jestem tylko do odczuć przemyśleń itp. pojawiających się w czasie dziania się jakiegoś wydarzenia w czasie dnia. Jestem już niczym, bo brak u mnie fascynacji. Żyję jak marny rozbitek na wyspie zatracenia. Sam skomląc do szkieletu swej dawnej (czyt. mrocznej) istoty; w nadziei że ta się odrodzi. Pierdolę też te dywagacje - te pisanie - uwywnętrznianie się na blogu. Pierdolę to gdyż wydaje mi się to głupie..! Kurwa, czemu? co się dzieje? Ja wiem ale i tak nie zrozumiecie a wręcz wyśmiejecie. Więc nie będę tego tu przytaczał. Kurwa jestem w piekle.. Witaj w piekle!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz