Życie jest jak przejażdżka na karuzeli. Chodź czas da nam znać, że jest jak chujowa komedia w ruskim cyrku..
sobota, 22 grudnia 2012
Bezsens istnienia
To już jest całkowity bezsens istnienia. Po tych psychotropach żyć mi się już nie chce. Jedyne co mnie trzyma przy życiu to dziewczyny. A raczej ich podglądanie. To sprawia mi większą przyjemność niż nawet jedzenie. I nadaje sens memu pustemu życiu. Doszedłem już do takiej intensyfikacji wewnętrznej pustki, że szkoda gadać. Tak jak powiedziałem; najchętniej to bym strzelił sobie samobója ale wolę żyć dla dziewczyn a raczej dla przyjemności jaką podziwianie mi ich daje. Nie będę dłużej tak rozpisywał mojego "lekko magicznego" podejścia do nich (do dziewczyn), byście nie poczuli się natchnieni. A raczej będę was zanurzał w bezsensie tej wszechogarniającej mnie zewsząd pustki.. Byście może i wy poczuli beznadzieję. Marny pył..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz