Życie jest jak przejażdżka na karuzeli. Chodź czas da nam znać, że jest jak chujowa komedia w ruskim cyrku..
wtorek, 13 stycznia 2015
Wygląda na to że z tą pustką zostanę sam..
Nie mam już siły.. Nie mam emocji.. Nie niosą mnie przez życie chwile w których jestem na fali.. Zostałem z tą pustką sam. Boję się uzewnętrzniać i produkować emocje. Może jestem teraz bardziej sobą bo nie narzucam sobie emocji. Może jestem bardziej wolny dzięki temu. Albo może już umarłem i jestem pustą skorupą.. Nie wiem już nic chodź chwilami wydaje mi się że wiem wszystko, że czuję na czym to wszystko polega i przez to boję się jeszcze bardziej. Boję się że stan ten będzie trwał nawet po mojej śmierci, chodź wiem że tak pewnie nie będzie. W sumie to polubiłem już ten stan i jest mi on lekko przyjemny. Ale wszystko przemija i tu jednak chciałbym żeby mój stan trwał wiecznie. Wgłębi duszy zdałem se sprawę że lubię ten cały ból, tą całą szopkę bez pasterza jaką jest życie bez radości. Po prostu więc trwam w tym wszystkim, czym jestem.a jestem okrętem widmo, który idzie na dno..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz