sobota, 17 stycznia 2015

A więc ból..

A więc ból w sobie projektuję i nic poza nim nie czuję. Na tym to życie polega by nie dopasować się do rzeczywistości jak klocki lega. Więc pluję na twą twarz i mam ogólnie na wszystko wyjebane. Nienawidzę tej cywilizacji, chodź doceniam ją za jej zepsucie i moralny rozkład. Z przyjemnością obserwuję jej zgubny wpływ na tą nic nieznaczącą planetę. Lubię konsumpcjonizm w jego najbardziej hedonistycznej formie. Mimo że czuję ból, to lubię sobie użyć po całości przyjemności tego marnego życia. Mam na wszystko wyjebane i wyjebanym się zwie. A zepsucie osiąga w tych dniach swą pogłębioną upadkiem formę. Nienawidzę i jeszcze raz nienawidzę..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz