Życie jest jak przejażdżka na karuzeli. Chodź czas da nam znać, że jest jak chujowa komedia w ruskim cyrku..
sobota, 20 września 2014
Kolekcjoner negatywnej energii
Tak, posyłam siebie i promienieję w siebie negatywną energię. To we mnie uderza jak fale tsunami w zatłoczone miasto. Dawno nie pisałem gdyż pustka zawładnęła mnie jak Dżingis Chan Rosję. Powoli ale bezustannie ona szła. By dopaść mnie. Więc zostałem z pustką. Aby ją zapchać wypełniam się negatywną energią, gdyż tylko ona sprawia mi radość połączoną z przyjemnością. Więc trwam w złym, które jest dla mnie dobrym. Gdyż tu ja a nie większość ustalam własne zasady. Dawno już pogodziłem się z pozycją straceńca i aktualnie sprawia mi ona radość oraz przyjemność. Żal mi tylko innych takich jak ja, lecz darzę ich świętością i kultem podobnie mocnym jak Jezus darzył Boga; zrozumieniem oraz nadzieją. Niech ma wojna z codziennością oraz promowanymi modelami zachowania i bycia trwa oż do mojej śmierci.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz