Życie jest jak przejażdżka na karuzeli. Chodź czas da nam znać, że jest jak chujowa komedia w ruskim cyrku..
piątek, 21 lutego 2014
Pisanie z doskoku.
A więc tak .. Tak bardzo nie chciałbym mieć siły, tak bardzo chciałbym. Ostatnio powszechnieje i zaczynam odczuwać strach przed cierpieniem.. A to kurwa mnie martwi. Bo wiem że jak zacznę się bać cierpienia to ono się nasili. Jednocześnie mam pamięć że bardzo chciałem cierpieć psychicznie. Pisanie tutaj daje mi wiarę w siebie, którą przekuwam na kreowanie siebie w kierunku rozkładu. Chodź zdaję sobie sprawę że życie jest jak iskierka; to jednak ja w swym wkurwieniu odnajdę siebie. Wszystko zależy ode mnie i jest mną przepełnione. Jakże dobrze jest poczuć pychę która nadawała powiew włosów mych młodych lat. Jestem już totalnym rozbitkiem swego wnętrza, nadtrawionego przez robaki i zamienionego w gówno. Toż to cud że ja jeszcze w takim zgównionym stanie istnieję. Podejrzewam że gdybym miał inne ciało to natychmiast przy tak negatywnym podejściu pojawiły by się problemy ze zdrowiem. Jednak mi moje ciało pozwala odtwarzać te niskie i psychodeliczne mentalne stany. Wszystko kwestia przyzwyczajenia, człowiek może do wszystkiego się przyzwyczaić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz