Życie jest jak przejażdżka na karuzeli. Chodź czas da nam znać, że jest jak chujowa komedia w ruskim cyrku..
wtorek, 30 października 2012
Kathhacumby..
Mroku mój mroku, tyś sensem mego życia. Chociaż ranne zaorze ćwierkających słowików napromieniowują mój smutek. Ja niczym troglodyta w zakatambiuwionych czeluściach swego umysłu torturuję odwróconym krzyżem poległe dusze. Tak spoczywa w tych czeluściach ich męka. Odwrócona od światła wygnańców pochodnia upadku. Strapienie wielkie móc konać w agonii. Ja niczym Pan Piekieł gnam nowożeńców piekła w ich studnie bez powrotu. Niczym więzień z askabanu sprawuję tu teraz pieczę. Cuchnąca odorem rozkładających się ciał atmosfera jest dla mnie niekończącą się księgą wiecznego mroku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz